Wielkie zaskoczenie!
Po teście Tiguna zacząłem przeglądać oferty konkurentów i
wpadła mi w oko Kia Sportage. Na zdjęciach wygląda bardzo
obiecująco, a po zrobieniu konfiguracji interesującej mnie wersji
wyświetlona cena zachęciła do odwiedzenia salonu i wzięcia
samochodu do testu.
Obecna generacja, czwarta już, pojawiła się w salonach w 2016
roku. Poprzedni model okazał się wielkim hitem sprzedaży
koreańskiego producenta. Przyczyniła się ku temu nie tylko
atrakcyjna polityka cenowa, lecz również niespotykanie długa
gwarancja oraz atrakcyjna stylistyka.
Wygląd
Bez dwóch zdań nie można przejść obojętnie obok temu samochodu.
Uwagę zwraca rzucający się w oczy przód z olbrzymią kratką
wlotu powietrza, reflektorami zachodzącymi na maskę i boki pojazdu,
poprzez klasyczną linię boczną, aż po bardzo ciekawie narysowany
tył samochodu. Całość może się bardzo podobać i faktycznie się
podoba!
Wygląd zewnętrzny rozbudza apetyt na więcej, a czego możemy się
spodziewać po wnętrzu? Wnętrze nie jest już tak ekstrawaganckie
jak karoseria, lecz nie można mu wiele zarzucić.
Deska rozdzielcza została wykonana z dobrej jakości materiałów,
lecz na pewno nie są one tak dobrej jakości jak te zastosowane w
Tigunie, lecz to inna klasa cenowa. Do spasowania poszczególnych
elementów również nie można mieć zastrzeżeń.
Na pierwszy plan wysuwa się świetnie leżąca w dłoniach
kierownica obszyta, bardzo miłą w dotyku, skórą. Za nią widzimy
bardzo czytelne klasyczne zegary, pomiędzy którymi znajduje się
ekran na którym możemy wyświetlić dane z komputera pokładowego,
kompas, słuchaną aktualnie stację radiową oraz przejść do
ustawień samochodu.
Na konsoli środkowej znajduje się duży ekran systemu
multimedialnego o przekątnej 7' (Kia Navi System) na którym
wyświetlają się komunikaty nawigacji satelitarnej, aktualnie
słuchanej stacji radiowej, ustawień klimatyzacji, obraz z kamery
cofania, itd.
Poniżej mamy pogrupowane przyciski od ustawień radia oraz
klimatyzacji. Jeszcze poniższej znajdują się przyciski od
podgrzewania foteli oraz – uwaga! - kierownicy!
W przednim oraz drugim rzędzie siedzeń w Kii nikt nie powinien
narzekać na ilość mniejsza. Co prawna kanapa nie jest wzdłużnie
przesuwana, ale możemy regulować kąt pochylenia oparcia tylnej
kanapy. Ponadto po złożeniu oparć tylnych foteli powstaje płaska
podłoga bagażnika, co jest niewątpliwą zaletą.
Przednie fotele są bardzo wygodne. Nie dość, że trzymanie boczne
jest bardzo dobre, to same siedziska są odpowiednio długie i
podpierają dobrze uda nawet wysokich osób.
Również bagażnik nie daje powodów do narzekań, bo jego 503 l
pojemności w zupełności wystarczą na wakacyjny wyjazd.
Jazda
Największym zaskoczeniem jest bardzo dobre wyciszenie kabiny oraz
pracy silnika, którego na obrotach biegu jałowego praktycznie nie
słychać! Trochę głośniej robi się dopiero w trasie przy
wyższych prędkościach, ale wynika to z dosyć krótkich przełożeń
skrzyni biegów - do której pracy nie można mieć żadnych
zastrzeżeń oraz oporów powietrza stawianych przed samochód.
Układ jezdny został zestrojony bardzo komfortowo, a mimo tego Kia
bardzo pewnie się prowadzi, a sama jazda samochodem dostarcza
odprężenia i relaksu. Pomimo wysokiego komfortu jazdy nadwozie nie
wychyla się zbytnio podczas pokonywania zakrętów.
Układ kierownicy, z możliwością wyboru trybu pracy, daje całkiem
dobre czucie tego, co aktualnie dzieje się z kołami. Trzeba
wyróżnić znakomicie leżącą w dłoniach kierownicę.
O komfort jazdy dwa dwustrefowa klimatyzacja, w skład której
wchodzi jonizator powietrza, dzięki czemu nawet bez włączania
sprężarki klimatyzacji, we wnętrzu oddychamy bardzo rześkim
powietrzem.
Na wyróżnienie zasługują znakomite hamulce. Na początku trzeba
się jednak przyzwyczaić do ich zdecydowanego działania.
Pochwalić należy światła bi-ksenonowe, którym zarzucić można
tylko brak dynamicznego doświetlania zakrętów. Bardzo dobrze
działa asystent świateł drogowych.
Sam silnik łapie moc dopiero po przekroczeniu 4 tyś. obr. Sprint do
setki zajmuje mu według danych fabrycznych 11,4 s. Silnik ten na
pewno nie jest typem sportowca i nie ma tu co liczyć na jakiekolwiek
emocje, ale też nie ma co narzekać. 132 KM w zupełności
wystarczają do codziennej jazdy.
Na trasie podczas spokojnej jazdy można uzyskać spalanie na
poziomie 6.0-6,5 l/100 km, co należy uznać za całkiem dobry
rezultat. W mieście zużycie paliwa oscyluje okołu 8 l/100 km.
Koszty
Moim
faworytem jest wersja 1.6 gdi w wyposażeniu M wraz z promocyjnym
pakietem wyposażenia DFA za 3000 zł, który obejmuje: automatyczną
klimatyzację z jonizatorem, fotochromatyczne lusterko wewnętrzne,
przyciemniane szyby z tyłu, system antyoblodzeniowy wycieraczek
przednich, czujnik deszczu, tylne gniazdo do ładowania urządzeń
przenośnych oraz czujniki parkowania z tyłu. Wspomnieć należy o
legendarnej już 7 letniej gwarancji producenta.
Podsumowanie
Kia okazała się wielkim zaskoczeniem, ponieważ temu modelowi
ciężko cokolwiek zarzucić! Otrzymujemy bardzo dobry samochód za
bardzo konkurencyjną cenę, a do tego 7 lat gwarancji! Czy można
chcieć czegoś więcej?
Testowana Kia Sportage dostaje ode mnie mocną 8.
Plusy:
- wysoki komfort jazdy,
- wygodne fotele,
- duża ilość miejsca we wnętrzu,
- cena,
- gwarancja,
- bardzo dobre światła ksenonowe,
Minusy:
- ograniczona dynamika silnika





















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz