Co
decyduje o odpowiedzialności kierowcy pojazdu uprzywilejowanego?
W ostatnim czasie bardzo głośny jest temat wypadku Pani Premier
Szydło, a kluczowym zagadnieniem wydaje się być to, czy uczestniczące w zdarzeniu Audi A8 może zostać uznane w niniejszej sprawie za pojazd
uprzywilejowany, ale nie tylko?
Na powyższe pytanie odpowiedź została zawarta w wyroku z 11
kwietnia 2014 roku w sprawie o sygnaturze akt IV Ka 175/14, w którym
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wskazał, jakie warunki muszą być
spełnione, aby kierowca pojazdu uprzywilejowanego nie poniósł
odpowiedzialności za zdarzenie drogowe.
Sprawa dotyczyła kierowcy karetki pogotowia, który poruszając się
na sygnałach wjechał na czerwonym świetle na skrzyżowanie nie
ustępując pierwszeństwa samochodowi osobowemu, a tym samym
doprowadzając do zderzenia z nim.
Został obwiniony o popełnienie wykroczenia z art. 86 § 1 kodeksu
wykroczeń: „Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub
strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje
zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny".
W pierwszej instancji doszło do uniewinnia kierowcy karetki, lecz
prokurator zaskarżył powyższy wyrok, a przedstawiona argumentacja
zyskała poparcie sądu odwoławczego.
W
uzasadnieniu Sąd wskazał, iż: „Dla
odpowiedzialności z art. 86 k.w. konieczne jest ustalenie, że
sprawca nie zachował "należytej ostrożności", a więc
takiej, jaka była wymagana w danej sytuacji. Każdy uczestnik ruchu
drogowego jest obowiązany do zachowania ostrożności, czyli do
postępowania uważnego, przezornego i stosowania się do sytuacji
istniejącej na drodze. W niektórych sytuacjach ustawodawca wymaga
jednak od uczestnika ruchu drogowego ostrożności szczególnej, a
więc większej, bardziej nasilonej niż zwykle wymagana. Taka
szczególna ostrożność, to ostrożność polegająca na
zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestników ruchu do
warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu
umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie ( vide:
orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2003 roku w sprawie
III KK 61/03, publ. LEX nr 77467).”
Sąd
odniósł się w sposób wyczerpujący w przedmiocie
odpowiedzialności kierowcy pojazdu uprzywilejowanego w sposób
następujący:
„Zagadnienie
odpowiedzialności kierowcy pojazdu uprzywilejowanego sprowadza się
do odpowiedzi na pytanie, czy prowadząc samochód zachował w
konkretnych warunkach należytą ostrożność we właściwym jej
stopniu, czy sposób jazdy odpowiadał istniejącym w tym czasie i
miejscu warunkom drogowym, czy był zgodny z wymaganiami
bezpieczeństwa. W przedmiotowej sprawie, wobec ustalenia przez
sąd I instancji, iż obwiniony zdecydował się jako kierujący
pojazdem uprzywilejowanym wjechać na skrzyżowanie wbrew sygnałowi
świetlnemu (strona 2 uzasadnienia), wymagane było zachowanie przez
P. C. szczególnej ostrożności. Taki wymóg wynikał z istniejącej
sytuacji drogowej oraz treści art.
53 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, stanowiącego iż
kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania
szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu
pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów
drogowych tylko w razie, gdy: uczestniczy w akcji związanej z
ratowaniem życia, zdrowia ludzkiego lub mienia albo koniecznością
zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku publicznego albo w
przejeździe kolumny pojazdów uprzywilejowanych albo w wykonywaniu
zadań związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa osób
zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, którym na mocy
odrębnych przepisów przysługuje ochrona; pojazd wysyła
jednocześnie sygnały świetlny i dźwiękowy; po zatrzymaniu
pojazdu nie wymaga się używania sygnału dźwiękowego; w pojeździe
włączone są światła drogowe lub mijania.”
Jednak
najciekawszy wydaje się ostatni fragment uzasadnienia przedmiotowego
wyroku:
„Tak
więc w każdym wypadku niestosowania się do przepisów o ruchu
pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów
drogowych kierujący pojazdem uprzywilejowanym musi zachować
szczególną ostrożność, a więc baczyć, czy inni uczestnicy
prawidłowo odebrali dawane przez niego sygnały i ułatwią mu
przejazd. Raz jeszcze należy podkreślić, że odpowiedzialność
kierowcy pojazdu uprzywilejowanego jest niezależna od
odpowiedzialności kierowcy drugiej z pojazdów biorących udział w
kolizji ( vide: R.A. Stefański, Prawo
o ruchu drogowym, LEX 2008).”
Wyrok
jest prawomocny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz