Internauta został
skazany na karę 6 miesięcy ograniczenia wolności przez Sąd
Rejonowy w Augustowie za umieszczanie postów na portalu Facebook,
którymi miał się dopuścić pomówienia kierowcy o postępowanie
stwarzające zagrożenie na drodze. Zdjęcia dotyczyły rzekomo źle zaparkowanego pojazdu.
Sprawa
wyglądała następująco: P.C. na mocy wyroku Sądu Rejonowego w
Augustowie z dnia 04 grudnia 2015 roku, w sprawie o sygnaturze akt II
W 709/15, został uznany za winnego popełnienia dwóch wykroczeń
drogowych (z art. 86 par. 1 kw oraz 90 kw). Oba wykroczenia zostały
popełnione na szkodę P.B., za co obwiniony został skazany na karę
grzywny w wysokości 500 zł.
W
dniu 06 grudnia P.C. zamieścił na grupach otwartych oraz „jak się
parkuje w A.” na portalu społecznościowym Facebook posty (w
postaci zdjęcia) w których pomówił P.B. o postępowanie
stwarzające zagrożenie na drodze dla innych uczestników ruchu.
Takie zachowanie mogło poniżyć P.B. w opinii publicznej.
Oskarżony
P.C. nie przyznał się do winy. Potwierdził, iż zamieścił w
internecie posty stanowiące przedmiot sprawy, lecz wskazał, iż nie
zamieścił ich w sposób umożliwiającym identyfikację
pokrzywdzonego i nie działał w celu jego pomówienia. Jego celem
miało być jedynie ostrzeżenie innych kierujących przed
niestosownym zachowaniem kierowcy – P.B.
P.B.
zeznał, iż o przedmiotowych postach dowiedział się od kolegów z
pracy, którzy zidentyfikowali jego samochód na opublikowanym w
internecie zdjęciu. W identyfikacji pojazdu pomogły jego
charakterystyczne cechy takie jak: uszkodzony zderzak, przyciemnione
szyby i logo A, a ponadto fakt, iż zdjęcie zostało wykonane w
pobliżu miejsca zamieszkania P.B. Publikacje P.C. doprowadziły do
tego, iż P.B. stał się rozpoznawany jako osoba, której dotyczyły
opublikowane posty, co z kolei wpłynęło na to, że doświadczał
trąbienia na jego osobę, wyśmiewania, krzyków - że jest złym
kierowcą. Wskazane okoliczności spowodowały u niego uczucie
pomówienia oraz zagrożenia, a także doprowadziły do sprzedaży
samochodu po zaniżonej cenie.
Analizując
sprawę Sąd ustalił, iż P.B. nie był karany za przestępstwa, za
wykroczenia mandatami, a także za wykroczenia w II Wydziale Karnym
Sądu Rejonowego w Augustowie, w związku z czym sugestia jakoby miał
być złym kierowcą nie znajdowała uzasadnienia.
Art.
212 kk
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę
prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej
o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją
w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla
danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. W razie skazania za
przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na
rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel
społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
Sąd
uzasadniał swoje rozstrzygnięcie w następujący sposób:
„Przepis art.
212 § 1 kk mówi nie o poniżeniu w ogóle, lecz „o poniżeniu
w opinii publicznej”, co oznacza, że chodzi tu nie tyle o urazę
osobistych uczuć osoby pokrzywdzonej, ale o to, jak osoba pomówiona
będzie postrzegana przez szeroki, nieokreślony krąg osób. Karalne
jest więc takie pomówienie, które może prowadzić do upokorzenia
danej osoby w opinii innych osób, spowodować, że inne osoby będą
uważać pokrzywdzonego za osobę poniżoną”
„Wprawdzie oskarżony w
postach nie podał pełnych danych osobowych pokrzywdzonego, ale
podał wystarczające dane, aby niektórzy czytelnicy postów
rozpoznali, że posty dotyczą pokrzywdzonego. „Pomawiający nie
musi dla wyczerpania znamion przestępstwa zniesławienia wskazać
jednostki zniesławionej z imienia i nazwiska. Wystarczy, że tak
określi jej cechy, iż nie będzie wątpliwości o jaką osobę
chodzi, np. rudy zawiadowca stacji w G. Dolnych jest znanym
pedofilem.”
Sąd wskazał, iż
Konstytucja RP gwarantuje wolność słowa, a tym samym krytyki, lecz
każda krytyka posiada swoje granice, a opierać się powinna na
rzetelnych informacjach i szanować przy tym niezbywalną godność
człowieka.
„Zgodnie z treścią
art.
212 § 1 KK, odpowiada za zniesławienie ten, kto pomawia inną
osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę
organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie
lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej
lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska,
zawodu lub rodzaju działalności. W tym kontekście przypomnieć
należy, że przedmiotem ochrony przepisu art.
212 § 1 KK jest cześć i godność osoby pomawianej o
postępowanie lub właściwości, które są sprzeczne z prawem, z
zasadami etyki, w tym etyki zawodowej, oraz np. o brak kompetencji
lub zdolności do wykonywania danego zawodu.”
Mając
powyższe na uwadze, a także ogromny zasięg internetu, Sąd
Rejonowy w Augustowie wyrokiem z dnia 09 lutego 2017 roku uznał P.C.
za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na karę 6 miesięcy
ograniczenia wolności poprzez wykonywanie nieodpłatnej
kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin w
stosunku miesięcznym. Ponadto orzekł środek kompensacyjny w
postaci nawiązki w wysokości 1 tysiąca złotych na rzecz
pokrzywdzonego.
Wyrok Sądu
Rejonowego w Augustowie, sygnatura akt: II K 502/16
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz