Król po liftingu
Volkswagen Golf to dla jednych ikona segmentu samochodów
kompaktowych, który przez 40 lat produkcji kolejnych generacji stał
się punktem odniesienia dla klasowych rywali, a la innych Golf
stanowi przykład kompletnie bezpłciowego samochodu, którego nie
mają w ogóle ochoty bliżej poznać. Aktualna - siódma generacja -
modelu zadebiutowała na rynku w 2013 roku i od tego czasu wielu
klasowych rywali doczekało się albo modernizacji, albo całkowicie
nowych modeli.
Czy Volkswagen Golf po ostatnio przeprowadzonej modernizacji nadal
może być uznawany za wzór do naśladowania?
Wygląd
Przeprowadzona modernizacja wprowadziła najwięcej zmian w przedniej
i tylnej części nadwozia, które zaowocowały przednimi i tylnymi
lampami wykonanymi w technologii LED. Te przednie posiadają
charakterystyczne światła do jazdy dziennej w postaci połączonych
ze sobą dwóch liter C, które płynnie łączą się z listwami
atrapy chłodnicy. Tylne reflektory standardowo posiadają diody LED,
a opcjonalnie mogą być wyposażone w dynamiczne kierunkowskazy.
W nowym modelu czujniki systemu Front Assit, rozpoznawania pieszych,
radaru odległości od poprzedzającego pojazdu (ACC) nie znajdują
się już w dolnej części zderzaka, a ukryte zostały za znaczkiem
Volkswagena na osłonie chłodnicy.
Szkoda, że w ramach przeprowadzonej modernizacji doszło do
usunięcia podwójnej końcówki układu wydechowego, a w jego
miejsce zostały wprawione zaślepki w tylnym zderzaku. Dla mnie jest
to zmiana na minus. Zaskakujące jest to, że układ wydechowy nadal
posiada dwie końcówki układu wydechowego, lecz zostały one
ułożone równolegle do zderzaka za zaślepkami w wewnętrznej jego
części.
Wnętrze
Na pierwszy rzut oka niby nic się nie zmieniło w porównaniu do
wersji sprzed modernizacji, lecz doszło do kilku istotnych zmian,
ale nie wszystkie są na plus. Największą zmianą jest
wprowadzenie do oferty nowych systemów multimedialnych, a także
wirtualnego zestawu zegarów – Active Info Display. Do tej pory
topowy systemem multimedialny – Discover Pro – dysponował
wyświetlaczem o przekątnej 8 cali. Obecnie, tak samo nazwany system
multimedialny, został wyposażony w ekran o przekątnej 9,2 cala, a
ponadto posiada czytnik gestów, co stanowi niewątpliwe novum w tej
klasie samochodów. System obsługuje dwa rodzaje gestów w postaci
ruchów w prawo, bądź w lewo. Za pomocą takich ruchów możemy
zmienić stację, wyświetlane obecnie zdjęcie, itd. Największą
wadą tego systemu jest brak fizycznych przycisków służących do
regulacji głośności.
Prezentowany pojazd wyposażony był w system Discover Media,
który dysponuje wyświetlaczem o przekątnej 8 cali oraz fizycznymi
przyciskami służącymi do zmiany głośności oraz strojenia
ręcznego stacji, bądź wyboru innej stacji z zapisanej listy. Dla
osób lubiących detale, przewidziano do wyboru trzy wzory zegara
wyświetlanego na ekranie systemu multimedialnego.
W wersji Highline sprzed modernizacji odciski palców pokrywały
zazwyczaj elementy wykończenia wnętrza w postaci piano black, a w
nowej wersji dochodzą do tego solidnie zapalcowane ekrany systemów
multimedialnych.
Deska rozdzielcza jest niezwykle intuicyjna w obsłudze, a wszelkie
przełączniki są sporych rozmiarów i bardzo czytelne. Wielkim
plusem jest jakość materiałów użytych do jej wykończenia, a
także dbałość o spasowanie poszczególnych elementów. Podczas
jazdy po drogach o gorszej jakości nawierzchni żaden z elementów
wnętrza nie wydawał żadnych nieprzyjemnych odgłosów, a nie jest
to takie oczywiste w tej klasie samochodów. Oświetlenie ambientowe
znajdujące się w listwach bocznych dodaje elegancji wnętrzu po
zmroku.
Boczki drzwiowe oraz schowki zostały wyścielone miękkim tworzywem,
co stanowi pewien ewenement nie tylko w tej klasie samochodów, gdyż
czegoś takiego nie spotkacie w Audi A3, a nawet A4, A5, ale
również w wielu modelach marek premium. Ponadto, kieszenie drzwiowe
mieszczą bez najmniejszego problemu butelki z napojami o pojemności
1,5 L.
Wraz z przeprowadzoną modernizacją zostały poczynione pewne
oszczędności, gdyż model sprzed modernizacji posiadał zamykany na
kluczyk schowek przed pasażerem, a w ramach przeprowadzonej
modernizacji zamek się gdzieś zapodział. Mam również wrażenie,
iż dźwignia zmiany biegów została wykończoną gorszej jakości
skórą niż miało to miejsce do tej pory. Jeżeli już mówimy o
skórze, to przednie siedzenia ErgoActive obecnie już jej nie
posiadają, a zamiast niej znajdziemy zwykły materiał. Będąc już
w tematyce foteli ErgoActive nie sposób nie pochwalić ich za bardzo
dobre podparcie boczne oraz ud. Fotele są po prostu szyte na miarę
i nie mam żadnych zastrzeżeń pod ich adresem. Dodatkowo, fotel
kierowcy posiada funkcję masażu, która nie jest niczym
nadzwyczajnym, gdyż masaż polega na uczucie jeżdżenia wałkiem po
plecach z różnym nasileniem. Dla mnie zbędny gadżet.
Podgrzewana bezprzewodowo przednia szyba w oparciu o matę indukcyjną
jest całkowicie niewidoczna. W niektórych samochodach konkurencji
podgrzewanie przedniej szyby realizowane jest za pomocą zatopionych
drucików w szybie, które wymagają przyzwyczajenia od kierującego,
gdyż jej po prostu widać w szybie i wielu osobom może to
przeszkadzać podczas jazdy.
Na tylnej kanapie miejsca jest pod dostatkiem dla dwóch pasażerów,
gdyż osoba zajmująca środkowe miejsce może narzekać na sporych
rozmiarów tunel, w którym w wersjach z 4Motion przebiega wał
napędowy. Pasażer tylnej kanapy o wzroście ok. 190 cm siedzący za
kierowcą o takim samym wzroście ma ok. 5 cm wolnej przestrzeni na
kolana. Generalnie kabina Golfa jest przestronna, w szczególności
mając na uwadze wymiary nadwozia, które są o ok. 10 cm mniejsze
niż w wypadku np. Astry, bądź Focusa. W porównaniu do Ford, w
Golfie jest dużo więcej miejsca w kabinie, lecz Astra wypada pod
tym względem lepiej od Golfa.
Bagażnik o regularnych kształtach wraz z otworem do przewożenia
długich przedmiotów – co jest rzadkością wśród konkurentów
klasowych. Standardowa pojemność bagażnika wynosi 380 L, a po
złożeniu oparć tylnych siedzeń pojemność bagażnika zwiększa
się do 1270 L. Odległość od przedniego fotela do krawędzi bagażnika wynosi 151
cm.
Jazda
Golf może nie jest samochodem, który kusi do dynamicznej jazdy w
zakrętach - jak np. Leon, czy Focus, ale jego walory docenia się
przede wszystkim podczas jazdy w trasie z prędkościami
autostradowymi. Podczas jazdy z takimi prędkościami od razu rzuca
się w oczy stabilność prowadzenia, jak również wyjątkowo dobre
wyciszenie kabiny. Elementy karoserii zostały tak dobrze dopracowane
pod względem aerodynamicznym, że nie słychać żadnych świstów
opływającego karoserię powietrza.
Układ kierowniczy ma odpowiednio dobrą siłę wspomagania i
przekazuje ruchy kierownica na koła w taki sposób jak tego oczekuje
kierujący. Podczas szybkiej jazdy układ kierowniczy przyjemne się
utwardza.
Skrzynia biegów pracuje bardzo dobrze – drogi prowadzenia drążka
są relatywnie krótkie, a sama dźwignia świetnie leży w dłoni, a
do tego biegi zostały idealnie dobrane do parametrów jednostki
napędowej.
Wraz z modernizacją modelu pod maską (z wygłuszeniem oraz
otwieraną z pomocą siłownika, a dodatkowo standardowo pod
silnikiem znajduje się osłona silnika - próżno szukać takich
luksusów u klasowych rywali) debiutuje nowy silnik 1.5 TSI EVO o
mocy 150 KM, lecz w prezentowanym egzemplarzu pracował jeszcze
dobrze znany silnik 1.4 TSI o mocy 150 KM, lecz bez systememu ACT. Dane
techniczne na papierze wyglądają imponująco i tak też jest w
praktyce. 150 KM osiągane przy 5000 obr./min wraz ze sporym momentem
obrotowym o wartości 250 Nm dostępnym w zakresie 1500-3500
obr./min. sprawiają, iż jazda samochodem wyposażonym w ten silnik
dostarcza sporo przyjemności. Jednostka ochoczo przyspiesza już od
bardzo niskich obrotów, a przyjemna siła ciągu jest odczuwalna, aż
do 6000 obr/min. Podczas jazdy w trasie w szczególności docenia się
elastyczność silnika, która pozwala na sprawne wyprzedzanie innych
pojazdów bez konieczności redukowania z 6 biegu na niższe. Silnik
stanowi idealne źródło napędu do Golfa, czyniąc z niego całkiem
dynamiczny samochód, gdyż 100 km/h ze startu zatrzymanego uzyskuje
się w czasie 8,2 s, a prędkość maksymalną producent określił
na 216 km/h.
Zużycie paliwa jest niezwykle niskie, w szczególności mając na
uwadze to jakie osiągi zapewnia ta jednostka napędowa. Producent
zapewnia, iż silnik powinien zadowalać się następującymi
ilościami paliwa: 4,8/4,3/5,9 l/100 km (średnio/trasa/tryb
miejski). W uzyskiwaniu tak niskich wartości zużycia paliwa nie stał na przeszkodzie brak systemu ACT, który w sprzyjających ku temu
okolicznościach odłącza dwa cylindry, dzięki czemu zużycie paliwa jest jeszcze mniejsze. Najniższe zużycie paliwa
osiągnięte podczas spokojnej jazdy w trasie wyniosło 4,8 l/100 km,
przepisowa jazda w trasie owocuje spalaniem na poziomie 5,0-5,5 l/100
km. Jeżdżąc głównie po mieście trzeba się liczyć ze średnim
zużyciem paliwa na poziomie 7-8 l/100 km. Z całego pokonanego
dystansu średnie zużycie paliwa wyniosło 5,6 l/100 km przy
średniej prędkości 41 km/h.
Przednie światła wykonane w technologii LED, bez dynamicznej
regulacji zasięgu, bardzo dobrze wywiązują się ze swojego zadania
zarówno w wypadku świateł mijania, jak również w wypadku świateł
drogowych. Ponadto reflektory wyposażone są dodatkowo w światła
statycznie doświetlające zakręty.
Koszty
Golf nigdy nie należał do najtańszych samochodów w swojej klasie,
lecz w obecnym wydaniu ceny dobrze wyposażonych wersji wydaja się
być całkiem konkurencyjne. Cena wersji 1.4 Highline z silnikiem 1.4
TSI o mocy 150 KM rozpoczyna się od kwoty 90 230 zł. Po doliczeniu
kilku elementów wyposażenia dodatkowego cena skacze do poziomu 100
tyś zł, a więc już powoli osiąga się poziom podstawowego,
całkiem dobrze wyposażonego, Volkswagena Passata. Tak czy inaczej
Golf wart jest takich pieniędzy.
Podsumowanie
Golf nigdy nie był samochodem wyznaczającym nowe trendy
stylistyczne, gdyż desing każdej kolejnej generacji od zawsze
stanowi tylko ewolucję stylistyczną. Rewolucja z generacji na
generację ma miejsce głównie tam, gdzie tego nie widać, ale czego
efekty widzimy każdego dnia użytkowania tego pojazdu. Dzięki
ciągłemu ulepszaniu samochodu, konstruktorom udało się stworzyć
pojazd szyty na miarę każdego. Wszystko w nim jest takie, jak tego
oczekuje użytkownik, który po kilku chwilach za kierownicą Golfa
czuje się „jak w domu” i to jest największym autem tego modelu,
który w każdej dziedzinie jest po prostu dobry, a wad w nim jak na
lekarstwo.
Plusy:
- pewne właściwości jezdne, w szczególności podczas jazdy z autostradowymi prędkościami,
- przestronne wnętrze wykonane z bardzo dobrej jakości materiałów z dbałością o szczegóły,
- zaawansowane systemy bezpieczeństwa oraz multimedialne,
- dynamiczny, a zarazem bardzo ekonomiczny silnik,
- wygodne fotele,
- łatwość obsługi,
- bardzo dobre wyciszenie kabiny pasażerskiej oraz cicho pracujące zawieszenie zapewniające wysoki komfort jazdy,
- dobrze wywiązujące się ze swojego zadania światła LED mijania oraz drogowe
Minusy:
- palcujące się ekrany systemów multimedialnych,
- kilka zmian na minus w ramach przeprowadzonej modernizacji,
- wysoki próg załadunku
Serdeczne podziękowania dla http://www.noma2.vw.pl/
za udostępnienie samochodu.






























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz