Ulubiony samochód
Polaków
Nadszedł
czas na kolejną Octavię, lecz w jeszcze bardziej praktycznym
wydaniu oraz z ciekawym silnikiem pod maską. Jak ten samochód
sprawdził się podczas wyjazdu urlopowego? Czas się przekonać!
Wygląd
Poprzednio gościła u mnie Octavia w najwyższej możliwej wersji
wyposażenia – Laurin & Klement. Jak zatem na jej tle wypada
wersja Style z nadwoziem typu kombi? Moim zdaniem równie dobrze i
poza brakiem prestiżowych emblematów, nie widać różnicy. Uważam,
iż Skodzie po prostu się udała odmiana kombi, której stylistyka
jest bardzo spójna i przemyślana. Nie znajdziemy w niej żadnej
ekstrawagancji, no może poza kontrowersyjnymi przednimi światłami.
W wersji z białym kolorem nadwozia i dużymi felgami wykonanymi ze
stopów lekkich oraz przyciemnianymi tylnymi szybami samochód
prezentuje się elegancko i dostojnie. Nie wygląda jak samochód
typowego przedstawiciela handlowego.
Wnętrze
Wnętrze zachowało wszelkie dobrodziejstwa tego modelu, a więc
sporą ilość miejsca na szerokość oraz nad głowami, a także
przestrzeni na nogi dla podróżujących na przednich i tylnych
fotelach. Siadając sam za sobą na tylnej kanapie pozostaje ok. 10
cm wolnej przestrzeni na kolana, a mam 188 cm wzrostu. Skoro już
mowa o fotelach, to te przednie bardzo przypominają fotele montowane
w samochodach marki Audi wyposażonych w pakiet Sport. Te montowane w
Skodzie są równie wygodne, a do tego zapewniają bardzo dobre
podparcie pleców. Do ich wykończenia użyto skóry oraz alcantary.
Jest to połączenie, które mnie najbardziej odpowiada. Do tego
kieszenie w boczkach drzwiowych zostały wykończone miękką
wykładziną – coś za co Golf był zawsze chwalony.
Nowy systemem multimedialny z ekranem o przekątnej 9,2 cali jest
świetny, lecz ma zasadniczą wadę w postaci braku przycisków
fizycznych odpowiedzialnych m.in. za regulację głośności systemu
audio. Sam system audio - CANTON- gra bardzo, bardzo dobrze, czysto
aż do końca skali wraz z odpowiednim brzmieniem wszelkich dźwięków.
Wielkim plusem są mapy wraz z na bieżąco aktualizowanymi
informacjami o natężeniu ruchu. Jedną z opcji jest możliwość
wyszukiwania stacji paliw i co ciekawe, na wyświetlaczu podawane są
również aktualne ceny obowiązujące na danej stacji. Jeszcze jedną
wadą tego systemu jest to, iż wyjątkowo widać na jego ekranie
odciski palców.
Pod systemem audio znajduje się schowek na smartfona, który został
wyposażony w ładowarkę indukcyjną.
Może to przejaw czepialstwa z mojej strony, lecz szkoda, że podczas
liftingu nie ujednolicono podświetlenia przycisków, gdyż niektóre
podświetlane są już na biało, a niektóre nadal na zielono. Za to
przyjemnym gadżetem okazała się możliwość zmiany kolorów
podświetlenia ambientowego na boczkach drzwiowych.
Świetną funkcją jest podgrzewany wieniec kierownicy, który został
obity bardzo przyjemną w dotyku skórą.
Co ważne, pomimo tego, iż samochód testowy miał już przebieg ok.
32 tys km, to we wnętrzu żaden z elementów nie wydawał
jakichkolwiek nieprzyjemnych odgłosów. Świadczy to o dobrej
jakości wykonania samochodu.
Największy zaleta tego modelu kryje się za tylną kanapą, w
postaci bagażnika o pojemności bazowej 610 l i co istotne, jego
możliwości transportowe można bardzo łatwo wykorzystać za sprawą
dużej i wysoko unoszącej się klapy bagażnika. W jego wnętrzu
zainstalowano różnego rodzaju siatki dbające o to, żeby
przewożone w nim przedmioty nie przemieszczały się. Ponadto, w
tylnej kanapie zastosowano otwór do przewożenia długich
przedmiotów. Maksymalna pojemność bagażnika wynosi aż 1740 l.
Lampka odpowiedzialna za oświetlenie przestrzeni bagażowej, po jej
wyjęciu z wnętrza bagażnika, może pełnić funkcję latarki.
Na tylnej klapie, nad tablicą rejestracyjną, ulokowana została
kamera cofania, której obraz jest płynny i bardzo czytelny również
po zmroku. Co istotne, została ona wyposażona w spryskiwacz, dzięki
czemu nigdy nie ma problemów z jej czystością.
Jazda
Pod maską testowanej Octavii pracował silnik 1.4 TSI o mocy 150 KM,
generujący moment obrotowy o wartości 250 Nm. Za przeniesienie
napędu na koła odpowiadała manualna skrzynia biegów o sześciu
przełożeniach, do której pracy nie miałem żadnych zastrzeżeń.
Taki zestaw pozwala na osiągnięcie pierwszej „setki” w czasie
8,2 s oraz prędkości maksymalnej wynoszącej 216 km/h.
Samochód został wyposażony w Driving Mode Select. Różnie
pomiędzy poszczególnymi trybami jazdy są niewielkie, ale
faktycznie odczuwalne, w szczególności jeżeli będziemy przełączać
pomiędzy trybem Eco, a Sport.
Świetnie sprawdzał się system wspomagania parkowania, z którego
pomocy kilka razy korzystałem i ani razu nie zdarzyło się, aby
samochodu popełnił jakichkolwiek błąd podczas parkowania.
Z racji tego, iż tym samochodem głównie podróżowałem w trasie,
mogłem sprawdzić działanie wszystkich systemów na polu bitwy.
Podczas podróży z Krakowa do Świerardowa Zdroju autostradę A4
pokonałem w dużej mierze na tempomacie ustawionym na prędkość
między 140, a 150 km/h (licznikowych). Podczas tej próby świetnie
sprawdzał się system utrzymywania pasa ruchu. Co istotne, ani razu
nie zdarzyło się, aby system wyłączył się w jakimś
niespodziewanym momencie. Nie są dla niego straszne nawet ostre łuki
drogi. Na pokonanie tej trasy o długości 424 km, samochód
potrzebował średnio 7,2 l/100 km. Po drodze zwiedzałem jeszcze
Wrocław. Droga powrotna przebiegała w podobnych warunkach, a
średnie zużycie paliwa wyniosło 7,3 l/100 km, przy średniej
prędkości 80 km/h, jednak i tym razem na jej obniżenie miało
wpływ zwiedzanie miasta – tym razem Katowic. W trasie Skoda
spisywała się rewelacyjnie. Jedynym mankamentem jest podatność na
podmuchy wiatru, ale występuje ona tylko wówczas, gdy poruszamy się
z dużymi prędkościami.
Reflektory wykonane w technologii LED zapewniają bardzo jasny i
szeroki snop światła. Co do zasady nie mam żadnych zastrzeżeń co
do i ich pracy, poza jednym „ale”. W sytuacji, gdy na tylnej
kanapie podróżują dwie bądź trzy osoby, automatyka obniża
zdecydowanie zbyt nisko snop światła, co powoduje, iż podróż
staje mniej przyjemna i bezpieczna, niż w sytuacji, gdy na tylnej
kanapie nikt nie siedzi, gdyż wtedy powyższy problem po prostu nie
występuje. Światła LED-owe nie są skrętne, a za doświetlanie
zakrętów odpowiedzialne są światła przeciwmgłowe. Asystent
świateł drogowych działał bez zarzutu. Ani razu nie zdarzyło
się, aby ktoś starał się zakomunikować, iż jest oślepiany
przez Octavię.
Jednostka napędowa zadowala się bardzo niskimi wartościami paliwa.
Najniższe osiągnięte zużycie paliwa w trasie na dystansie 90 km
wyniosło 5,2 l/100 km. Jeżdżąc spokojnie po mieście uzyskiwałem
średnie zużycie paliwa na poziomie 8.0-9.0 l/100 km. Dynamiczna
jazda po Krakowie kończyła się zużyciem paliwa na poziomie 10,0
l/100 km. Z całego pokonanego dystansu (1478 km) średnie zużycie
paliwa wyniosło 7,6 l/100 km przy średniej prędkości wynoszącej
50 km/h. Producent obiecuje średnie zużycie paliwa o wartości 5,3
l/100 km benzyny.
Koszty
Ceny Octavii Kombi w wersji w Active z silnikiem 1.0 TSI o mocy 115
KM rozpoczynają się od kwoty 72.050 zł. Optymalna wersja
wyposażenia, czyli wersja Ambition z silnikiem 1.4 TSI o mocy 150
KM, to już koszt 88.170 zł. Do tej kwoty należy doliczyć cenę
lakieru metalizowanego oraz obowiązkowo pakiet Amaizing za 1100 zł
w ramach którego otrzymujemy: automatyczną dwustrefową
klimatyzację, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, lusterko
wsteczne z czujnikiem wilgotności, radio Bolero z ekranem o
przekątnej 8 cali oraz funkcję Smart Link +.
Podsumowanie
Octavia może konkurować z samochodami segmentu wyżej i to nie
tylko ze względu na wielkość, ale również ze względu na
zastosowaną technologię pod maską oraz karoserią. Za ok. 100 tys
zł otrzymujemy bardzo pakowane kombi, które pozwala spakować pół
dobytku, gdy tylko będziemy tego potrzebowali. Ponadto, samochód
zapewnia bardzo dobry komfort resorowania oraz akustyczny. Silnik 1.4
TSI o mocy 150 KM jest dynamiczny i oszczędny. Czy zatem można
chcieć czegoś więcej?
Plusy:
- przestronna oraz dobrze wykonana kabina,
- niezwykle pakowny bagażnik,
- dobre właściwości jezdne oraz wysoki komfort podróżowania,
- bardzo dynamiczny oraz oszczędny silnik,
- zaawansowana technologia w zakresie multimediów oraz systemów bezpieczeństwa,
- dobre wyciszenie kabiny,
- sporo przemyślanych rozwiązań,
- wygodna pozycja za kierownicą
Minusy:
- cena,
- palcujący się ekran systemu multimedialnego,
- brak fizycznego przycisku odpowiedzialnego za zmianę głośności systemu audio,
- mocno rysujący się lakierowany na czarno plastik.
Serdeczne podziękowania dla http://www.skoda-auto.pl/
za udostępnienie samochodu do testu.




































Szkoda, że Polacy nie produkują własnego pojazdu podobnego do czeskiej Skody.
OdpowiedzUsuńNiestety, możemy tylko im zazdrościć takiej marki, w obecnym kształcie.
OdpowiedzUsuń