Wynajęcie droższego samochodu zastępczego musi mieć celowe i ekonomicznie uzasadnione.
M.G. miał wypadek w 2014 roku w wyniku którego rozbił swojego
SEAT-a Toledo. Zakład ubezpieczeń zaproponował mu auto zastępcze
w cenie 70 zł za dobę. Ten jednak nie skorzystał z tej propozycji
i postanowił wynająć Volkswagena Passata za kwotę 200 zł na
dobę. Firma ubezpieczeniowa odmówiła wypłaty kosztów najmu
samochodu zastępczego ponad kwotę 70 zł za dobę. W tym samym
stanie faktycznym toczyła się jeszcze jedna sprawa, w której
spółka z o.o. wynajęła samochód zastępczy za kwotę 170 zł za
dobę. W obu sprawach zapadły różne wyroki. W pierwszej sądu
uwzględnił roszczenie, a w drugiej doszło do oddalenie roszczenia
z uwagi na to, że koszt najmu samochodu zastępczego przekraczał
dwukrotnie koszty ustalone przez ubezpieczyciela. W wyniku apelacji
złożonej przez ubezpieczyciela Sąd Okręgowy rozpatrujący sprawę
powziął wątpliwość, czy poszkodowanemu, który nie skorzystał z
bezpłatnego pojazdu zastępczego zaproponowanego przez
ubezpieczyciela powinien przysługiwać zwrot kosztów za najem
droższego samochodu zastępczego?
Wydatki na najem pojazdu zastępczego poniesione przez
poszkodowanego, przekraczające koszty zaproponowanego przez
ubezpieczyciela skorzystania z takiego pojazdu są objęte
odpowiedzialnością z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia
odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych,
jeżeli ich poniesienie było celowe i ekonomicznie uzasadnione –
uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 sierpnia 2017 roku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz