Nowy lider?
Dwa
lata temu, miej więcej o tej samej porze roku, testowałem SEATa Ateca w wersji
2.0 TDI o mocy 150 koni mechanicznych z napędem na wszystkie koła. Samochód
zrobił na mnie na tyle dobre wrażenie, iż przez moment poważnie zacząłem rozważać
jego zakup. Skoda z
pewnym opóźnieniem dołączyła do grona samochodów tego segmentu, a mając na
uwadze fakt, iż bazuje na udanym protoplaście, miałem wobec niej spore
oczekiwania, ale zarazem obawy, czy jednostka 1.0 TSI o mocy 115 koni
mechanicznych poradzi sobie z napędzaniem tego samochodu. Czy moje wątpliwości
zostały rozwianie?
Wygląd
Bezpośrednim
poprzednikiem modelu Karoq, był model Yeti, o bardzo pudełkowatym nadwoziu.
Karoq stanowi w dużej mierze pomniejszą kopię Kodiqa. Czy to źle? Wydaje się,
że nie, gdyż stylistyka tego modelu jest całkiem świeża i proporcjonalna. O ile Kodiaq wydaje się być wizualnie zbyt
wąski w stosunku do długości nadwozia, o tyle Karoq jest dużo bardziej
proporcjonalny.
Metalizowany
kolor nadwozia beż Cappucino, okazał się strzałem w dziesiątkę z dwóch powodów.
Po pierwsze, samochód wygląda bardzo świeżo, a po drugie, nie widać na tym lakierze brudu, co w szczególności ma
znaczenie podczas obecnej aury za oknem.
Wnętrze
Miękkie
materiały użyte do wykończenia deski rozdzielczej, boczków drzwiowych, a także
uchwytów w dolnej części deski sprawiają dobre wrażenie. Jak to ostatnimi laty
bywa w grupie Volkswagena, tylne drzwi zostały wykonane z gorszych jakościowo
materiałów niż te w przedniej części kabiny. Wszystko jest bardzo dobrze
spasowane i nic nie trzeszczy ani nie skrzypi, pomimo przebiegu 22 tysięcy
kilometrów testowego egzemplarza.
Schowek
w górnej części deski rozdzielczej został
wykończony przyjemnym w dotyku materiałem, dzięki czemu przechowywane w
nim przedmioty nie przesuwają się, a przede wszystkim nie hałasują podczas
jazdy.
Elementy
wykończenia drzwi zostały bardzo solidnie zmontowane. Nie mam żadnych
zastrzeżeń w zakresie solidności montażu. Kieszenie w boczkach drzwiowych
mieszczą butelki z napojami o pojemności 1,5l. Co istotne, drzwi osłaniają
progi, dzięki czemu ubrania się nie brudzą.
Opcjonalne
oświetlenie ambientowe, aż 10 kolorów do wyboru, przebiegające wzdłuż listew
drzwiowych, a także przez całą szerokość deski rozdzielczej i tutaj pewne
zaskoczenie, gdyż listwa led została zamontowana również w obrębie kolumny
kierowniczej, co niewątpliwie uprzyjemnia klimat panujący w kabinie.
Sposób
działania ekranu systemu multimedialnego nie budzi żadnych zastrzeżeń. Plus za
bardzo dobrą jakość dźwięku systemu audio, dobrze działającą nawigację GPS oraz
ciekawie zaprojektowane grafiki. Wszystko działa szybko i tak jak się tego
oczekuje od nowoczesnego samochodu. Wiele marek konkurencyjnych powinno brać
przykład ze Skody oraz generalnie grupy Volkswagena pod tym względem.
Układ
automatycznej klimatyzacji obsługuje się za pomocą bardzo czytelnych i
wygodnych pokręteł. Co ważne, ustawienia układu obejmują także regulację
łagodności schładzania – niezależną od siły nadmuchu.
Przednie
fotele okazują się całkiem wygodne, dobrze podpierają ciało w każdym punkcie i nie
męczą nawet podczas kilkugodzinnej podróży. Miejsca z przodu jak i z tyłu jest
pod dostatkiem. Szeroki zakres regulacji fotela oraz kierownicy pomaga w
znalezieniu właściwej pozycji za kierownicą. W drugim rzędzie siedzeń również
miejsca nie brakuje i na nogi i nad głową. Generalnie przestronność wnętrza
stoi na bardzo wysokim poziomie, w szczególności mając na uwadze wymiary
zewnętrzne samochodu.
Testowany
egzemplarz wyposażony był w opcję Varioflex, a więc trzy niezależne tylne
fotele, których kąt nachylenia oparcia możemy oddzielnie regulować, jak również
każdy z osoba można przesuwać do przodu i do tyłu, dzięki czemu przestrzeń
bagażową można dostosowywać do bieżących potrzeb, a dodatkowo każdy z foteli
można złożyć, a nawet podnieść.
Bagażnik
jest foremny i ustawny. Pojemność standardowa wynosi 521L i w zupełności
wystarcza do spakowania bagaży na wyjazd wakacyjny. Co istotne, bagażnik jest
na tyle głęboki, iż standardowe walizki można ułożyć w pionie. Kolejny plus za
otwór do przewożenia długich przedmiotów. Praktyczny aspekt bagażnika
uzupełniają schowki w burtach, a także solidne haczyki na zakupy. Wisienką na
torcie, czy jak to woli truskawką, jest zamontowaną w lewej części bagażnika lampka
LED, którą można wyjść i pełni ona wtedy rolę latarki.
Jazda
Pod
maską testowanego samochodu pracował sinik 1.0 TSI o mocy 115 koni
mechanicznych, generujący moment obrotowy o wartości 200 Nm dostępny w
przedziale obrotów od 2000 do 3500. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,6
s, a prędkość maksymalna określona została na 187 km/h. Tyle danych
technicznych, ale jakie są odczucia z jazdy?
W
rzeczywistości nie można mieć większych uwag do jednostki napędowej o
pojemności jednego litra. Owszem, podczas ruszania pod wzniesienia czasem da
się odczuć małą pojemność i trzeba dodać więcej gazu. Mnie się zdarzyło, iż
kilka razy podczas ruszania silnik po prostu zgasł. Drugi kierujący nie miał
tego typu problemów. Kolejną przypadłością tej wersji silnikowej jest niemoc
pojawiająca się poniżej 1,7-1,8 tys. obr./min. i mocne dociskanie gazu nic nie
daje, gdyż po prostu trzeba cierpliwie czekać, aż silnik zacznie nabierać mocy.
Daje się to odczuć przede wszystkim wtedy, kiedy zmienimy przełożenie z
pierwszego biegu na drugi przy zbyt niskich obrotach. Pomiędzy pierwszym, a
drugim biegiem jest spora różnica wartości obrotowej. Pierwszy bieg jest dosyć
krótki z kolei drugi zdecydowanie dłuższy. Tego typu sytuacje mogą być
stresujące w szczególności podczas włączania się do ruchu, gdzie każda chwila
zwłoki powoduje dodatkowy stres.
Zawieszenie
zostało bardzo komfortowo zestrojone i nawet w zestawieniu z felgami
aluminiowymi o średnicy 18 cali wszelkie niedoskonałości nawierzchni są bardzo
skutecznie filtrowane. Zawieszenie pracuje wyjątkowo cicho. Podczas dynamicznej
jazdy w zakrętach przeszkadzać może tylko fakt, iż nadwozie dosyć znacznie się
wychyla, lecz samochód pozostaje cały czas stabilny i ciężko jest go wytrącić z
równowagi. W kulminacyjnych momentach pojawia się delikatna podsterowność.
Układ
kierowniczy nie zachęca do dynamicznej jazdy. W moim odczuciu mógłby być trochę
bardziej bezpośredni i stawiać większy opór podczas kierowania, lecz silnik 1.0
TSI i tak nie jest w stanie wykorzystać potencjału układu jezdnego. Z kolei
sporym plusem jest zwrotność samochodu i pod tym względem wielokrotnie Karoq mnie
zaskoczył. Docenić należy również skutecznie działający układ hamulcowy.
Mechanizm
zmiany biegów działa precyzyjnie, chociaż drogi jego prowadzenia mogłyby być
krótsze. Nigdy nie zdarzyło mi się, aby pojawiło się jakieś haczenie podczas
zmiany przełożeń.
Wyciszeniu
kabiny należy się osobny akapit z uwagi na to, jak dobre ono jest! Zaskakuje
przede wszystkim wyciszenie jednostki napędowej oraz nadkoli. Odgłosy pracy
trzycylindrowej jednostki napędowej nigdy nie są natarczywe i to nawet wtedy,
kiedy się ją wkręca pod czerwone pole obrotomierza.
W
tym konkretnym egzemplarzu system Start&Stop trochę mnie drażnił z uwagi na
brak zgrania do z radarem ACC – nie był wyposażony tę opcję, także silnik
bardzo często był gaszony i ponownie uruchamiany, w szczególności dawało się to
we znaki podczas jazdy w godzinach szczytu komunikacyjnego.
Lane
Assist bardzo dobrze się sprawdza, jak to zwykle bywa w autach grupy VAG i
sposobem działania wzbudza zaufanie. Samochód jest w stanie sam kierować przez
całkiem znaczny okres czasu – nawet kilkadziesiąt sekund, a swoim sposobem
działania nie przypomina pijanego kierowy odbijającego się od osi jezdni, jak
ma to miejsce w samochodach konkurencyjnych marek.
Światła
główne wykonane w technologii LED bardzo dobrze spisują się podczas jazdy po
zmroku. Jezdnia jest równomiernie oświetlona, snop światła szeroki, a do tego niezły
zasięg świecenia. Asystent świateł drogowych spisuje się bez zarzutu i ani razu
nie zdarzyło się podczas całego testu, aby inny kierujący sygnalizował, iż jest
oślepiany przez Karoqa. Drażnić może jedynie fakt, iż po każdym załączeniu
silnika należy ponownie aktywować asystenta świateł drogowych.
Jazda
po Krakowie owocowała średnim zużycie paliwa na poziomie ok. 8-9 l/100 km benzyny,
przeważnie było to ok. 8,3-8.5 l/100 km. Średnie zużycie paliwa na pomiarowym
odcinku testowym pomiędzy Pszczyną a Krakowem wyniosło 5,1 l/100 km. Przy prędkości ok. 140 km/h średnie zużycie paliwa
wynosi ok. 7,5-8,0 l/100 km. Z całego pokonanego dystansu – 726 km - średnie
zużycie paliwa wyniosło 7,3 l/100 km, przy średniej prędkości 35 km/h.
Producent obiecuje następujące wartości zużycia paliwa: miasto 6,3; trasa 4,8;
średnio 5,4 l/100 km.
Koszty
Cena
wersji bazowej z silnikiem 1.0 TSI o mocy 115 koni mechanicznych w wersji
wyposażenia Ambition rozpoczyna się od kwoty 87,900 zł. Wyposażenie podstawowe
okazuje się być całkiem bogate, jak na wersję wyposażenia, która otwiera
cennik. Z kolei cena testowanego egzemplarza, który został solidnie doposażony,
to kwota aż 114,750 zł. Gdybym to jednak ja miał nabyć przedmiotowy samochód,
zdecydowanie bym wybrał wersję 1.5 TSI o mocy 150 koni mechanicznych w wersji
wyposażenia Style, której cena rozpoczyna się od kwoty 103,000 zł. Sprawa
komplikuje się, gdy porównamy ceny wersji 1.5 TSI o mocy 150 koni mechanicznych
w modelach Karoq oraz Kodiaq. Ku wielkiemu zaskoczeniu, różnica w cenie
katalogowej wynosi raptem ok. 2 tys zł!
Podsumowanie
Karoq w szczególności
interesował mnie w bazowej wersji wyposażenia z bazowym silnikiem i muszę
przyznać, że się bardzo pozytywnie rozczarowałem. Wad trzeba szukać na siłę, a
od pojazdu typowo na co dzień nie można oczekiwać niczego więcej. Silnik 1.0
TSI o mocy 115 koni mechanicznych w ruchu miejskim spisuje się bardzo dobrze, a
na trasie podczas jazdy z prędkościami autostradowymi również nie można mieć
powodów do narzekań. Cieszy jakość wykonania, przestronność kabiny, pewność
prowadzenia, a przede wszystkim komfort jazdy, w tym w szczególności ten
akustyczny. Pewnym mankamentem może być cena wersji bazowej, która jest dosyć
wysoka, lecz w zamian otrzymuje się kompletne wyposażenie standardowe.
Zdecydowanie wart zainteresowania pojazd, również z silnikiem 1.0 TSI.
Plusy:
- bardzo dobre wyciszenie kabiny pasażerskiej, w
szczególności zaskakuje wyciszenie nadkoli oraz jednostki napędowej,
- komfortowo zestrojone zawieszenie, które cicho
pracuje, mimo sporych wychyłów nadwozia, zapewnia dużą stabilność jazdy,
- dobrze zestopniowana skrzynia biegów,
- bardzo dobrze oświetlające drogę światła mijania
oraz drogowe,
- świetna zwrotność,
- przestronne wnętrze,
- skuteczna hamulce,
- w zupełności wystarczające osiągi jednostki
napędowej,
- osłonięte progi dzięki czemu nie brudzi się odzież
Minusy:
- zdarza się, iż silnik gaśnie podczas ruszania,
- po każdym włączeniu silnika na nowo trzeba aktywować
asystenta świateł drogowych,
- dosyć wysoka cena zakupu na tle klasowych rywali





































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz